...::: SZKOŁA DIASPORY ŻYDOWSKIEJ 1924-1939 :::...
Geneza szkoły żydowskiej w Tuszynie.
Po wejściu w życie Konstytucji Marcowej (1921 r.), która w artykule 118 określała, że nauka jest obowiązkowa dla
wszystkich obywateli w zakresie szkoły powszechnej, diaspora żydowska w Tuszynie postanowiła wykorzystać to prawo i
założyć własną, wyznaniową szkołę w mieście. Z inicjatywą powołania do życia szkoły żydowskiej wystąpiła grupa
ortodoksyjnych Żydów zrzeszona, w stowarzyszeniu pod nazwą "Szlamej Emunej Israel". Podjęte działania doprowadziły do
otwarcia szkoły prywatnej o nazwie "Bet Jakób". Założeniem tej placówki było nauczanie podstaw religii mojżeszowej
zgodnie z programem chederu (czyli szkoły religijnej żydowskiej dla chłopców), w połączeniu z elementami kursu szkoły
powszechnej przedmiotów ogólnych. Żydzi tuszyńscy dążyli do tego, aby ich dzieci nie uczęszczały do powszechnej szkoły
miejskiej, a do ich szkoły wyznaniowej. Przez dłuższy okres czasu uczniowie żydowscy nie uczęszczali do publicznej
szkoły. Szkoła "Bet Jakób" działała nielegalnie, ponieważ nie uzyskała zezwolenia na jej założenie. W myśl art. 117
Konstytucji Marcowej wszystkie szkoły i zakłady wychowawcze, zarówno publiczne jak i prywatne, podlegały nadzorowi władz
państwowych. Rozpoczęła się prawie dwuletnia walka władz szkolnych z samowolą żydowskiego stowarzyszenia w Tuszynie. Na
wieść o tym, że w Tuszynie działa nielegalnie szkoła żydowska wyznaniowa, która nie spełnia podstawowych warunków jej
funkcjonowania i nie zapewnia dostępu do nauki ponad dwustu uczniom, wydano nakaz jej zamknięcia. Posterunek Policji
Państwowej w Tuszynie przesłał informację do starostwa powiatu łódzkiego o zamknięciu szkoły z dniem 24.IV.1923 r.
przekazaniu sprawy do Sądu Pokoju w Tuszynie, celem ukarania zarządu szkoły "Bet Jakób" za nielegalne prowadzenie szkoły.
Rozprawa odbyła się 2 maja 1923 r. w Sądzie Pokoju w Tuszynie. W tym czasie inspektor szkolny powiatu łódzkiego polecił
władzom gminy Górki przeprowadzenie spisu dzieci żydowskich w wieku szkolnym. Spis z roku 1922 r. wykazał, że w wieku
szkolnym jest 256 uczniów, z czego 180 nie uczęszcza do żydowskiej szkoły, tylko 76 zapisano do "Bet Jakób". Wytworzyła
się sytuacja trudna. Gmina Górki nie chciała zgodzić się na istnienie szkoły żydowskiej, ponieważ dodatkowo obciążałoby
budżet gminy. Gmina sugerowała władzom powiatowym zwiększenie etatów nauczycieli w miejscowej szkole publicznej, co
umożliwiłoby otworzenie dodatkowych oddziałów dla dzieci żydowskich. Z takim rozwiązaniem nie chciało się zgodzić
stowarzyszenie żydowskie. Rozpoczęli usilne starania o uzyskanie zezwolenia na działanie szkoły "Bet Jakób". Po pewnym
czasie zamożniejsze rodziny żydowskie zaczęły posyłać swoje dzieci do szkoły miejskiej, a mianowicie: Moszek Brym, Lejbji
Jachimowicz, Abram Fuks, Berek Hanyzl, Moszek Rozenbaum, Abracham Gutman, Abracham Fiszer, Icek Hecht, Mojżesz Feld i inni.
Z inicjatywy Szmula Szterna zwołano ogólne zebranie społeczności żydowskiej celem podjęcia decyzji o istnieniu szkoły
"Bet Jakób". Przesłano do starostwa powiatu łódzkiego pismo z prośbą o wydaniu zezwolenia na otwarcie szkoły żydowskiej
"Bet Jakób". Zaznaczono, że powołano radę opiekuńczą szkoły z prezesem J. Szabszewiczem, kasjerem Ch. M. Abramowiczem i
radnym Szmulem Szternem, i radą nadzorczą z Dawidem Rubinsztajnem, Lewkiem Mehlszpejsem, Moszkiem Goldsztajnem, Gabrielem
Piuro i innymi.
Spór o istnienie elementarnej szkoły wyznaniowej żydowskiej w Tuszynie zakończył się w momencie uzyskania od Rady Szkolnej
Powiatowej powiatu łódzkiego koncesji na jej prowadzenie w dniu 9 lipca 1923 r. Szkoła mieściła się w prywatnym budynku
przy ulicy Źródlanej 16. Właścicielem szkoły był zarząd ortodoksów.
Pierwsze lata funkcjonowania szkoły "Bet Jakób".
Oficjalnie otwarto trzy oddziały dla 75 uczniów. Kierowników szkoły i nauczycieli zatrudniano na każdy jeden szkolny.
Nauczycieli, zgodnie z konstytucją, zatwierdzał inspektor szkolny powiatu łódzkiego, na wniosek zarządu szkoły. Nauczyciel
szkoły "Bet Jakób" musiał spełniać odpowiednie warunki, a wiec posiadać wykształcenie średnie, władać językiem polskim i
posiadać obywatelstwo polskie. Pierwszymi nauczycielami w szkole żydowskiej spełniającymi wymagania byli: Jakób
Kontarowicz, Szyja Lubelski, Zajfer Abum-Choun, Krieger Naftuli, Rosenblat Szlam, Cola Icek Majer, Majer Kuska, oprócz
nauki religii mojżeszowej uczyli czytania i pisania w języku polskim. Kierownictwo szkoły w początkowym okresie powierzano
Kusce Majer i Albie Zylbergowi. Zarząd Stowarzyszenia dbał i o to, aby dzieci żydowskie uczęszczające do szkoły publicznej
miejskiej pobierały naukę religii mojżeszowej na jej terenie. Na każdy rok szkolny rabin Tuszyna Ch. B. Dębiński wydawał
świadectwo i opinię nauczycielowi, który mógł uczyć religii w szkole dzieci żydowskie. Nauczyciela religii w szkole
publicznej dla dzieci żydowskich zatwierdzał inspektor szkolny. Religii w szkole publicznej uczyli: Majer Kusta i Albi
Zylberg. Efekty pracy dydaktycznej szkoły "Bet Jakób" okazały się opłacalne. W 1931 r. na 40 uczniów promocję uzyskało
tylko 20 uczniów, 12 nie klasyfikowano, 8 niepromowano. Inspektor szkolny powiatu łódzkiego wielokrotnie zwracał uwagę na
fakt złych warunków nauczania i niskiego poziomu w szkole "Bet Jakób". Inspektorat w wielu pismach, kierowanych do
stowarzyszenia "Szlojmej Emunej Israel" mieszczącym się w Tuszynie przy ul. Źródlanej 3, pisma ostrzegawcze, że o ile nie
ulegnie zmianie poziom nauczania, zostanie cofnięta koncesja i szkoła zostanie zamknięta. W 1932 r. pod wpływem groźby
ze strony inspektoratu, stowarzyszenie zmieniło kierownika zarząd szkoły. W skład nowego zarządu szkoły weszli: prezes J.
Szabszewicz (pozostał), A. N. Fajgenbaum, F. Dorszt, A. Kuperwaser. Nowy zarząd w roku szkolnym 1932/33 na stanowisko
kierownika powołał Israela Barańskiego. Wprowadzono naukę o przyrodzie. Rezultaty w procesie dydaktycznym nadal były
zastraszające, na 52 uczniów - promocję do klas wyższych uzyskało tylko 9 uczniów, a 43 nie promowano.
Nowy etap szkoły "Bet Jakób".
Skandaliczna sytuacja w szkole "Bet Jakób" doprowadziła do radykalnych zmian w obsadzie na stanowisku kierownika szkoły i
nauczycieli przedmiotów ogólnych. Kierownictwo szkoły "Bet Jakób" obejmuje kierownik szkoły publicznej miejskiej w
Tuszynie Wiktor Wacławski, a po nim Roman Orłowski. Do 1935/36 "Bet Jakób" prowadzili polscy kierownicy i nauczyciele.
Naukę przedmiotów ogólnych objęli Jan Wiktor i Stanisław Pinda. Podniesiono poziom nauczania i dyscypliny. W roku
szkolnym 1933/34 osiągnięto takie wyniki, jakich do tej pory nie udało się osiągnąć. Promocja osiągnęła ponad 90%, a w
jednym oddziale nawet 100%. Jan Wiktor i Stanisław Pinda należeli do nauczycieli o bardzo dużym autorytecie, znani byli z
dużych wymagań i trzymania uczniów w olbrzymim rygorze. Poziom, jaki uzyskano w szkole "Bet Jakób" był zasługą ich metod
dydaktyczno-wychowawczych. Ale i ten sukces nie trwał długo. Stan techniczny budynku, przeciekający dach, brud, brak
pomocy naukowych, kredy, kałamarzy, tablic, zimno, brak oświetlenia (nauka odbywała się w godzinach od 17-19) urągały
wszelkim elementarnym wymogom. Szkoła w roku szkolnego 1934/35 została zamknięta.
"Bet Jakób" w rękach nauczycieli żydowskich.
W roku szkolnym 1935/36 zajęcia szkoły przeniesiono do budynku na ulicy Remiszewskiej 15. Nadzór ideowy nad szkolą
obejmuje nowa organizacja żydowska "Agudas Israel", która dążyła, aby szkoła "Bet Jakób" bardziej zbliżona została do
chederu niż szkoły elementarnej z przedmiotami ogólnymi. Wprowadzono przedmioty judaistyczne w większym wymiarze godzin
kosztem przedmiotów ogólnych. Bardziej zależało na nauce języka hebrajskiego, Talmudu, modlitw, znajomości Biblii.
Samowola organizacji ortodoksyjnych Żydów zrzeszonych w "Agudas Israel" spowodowała nowy konflikt z władzami szkolnymi.
Rozpoczęła się liczna korespondencja. Po wyjaśnieniu ze strony Zarządu szkoły, że będą dalej nauczane przedmioty ogólne,
zezwolona na powołanie nowego kierownika szkoły. Akceptację inspektora szkolnego na stanowisko kierownika i nauczyciela
szkoły "Bet Jakób" uzyskała w 1935 r. Estera Miriam Frajnd. Estera Frajnd pracowała w wymiarze 26 godz. tygodniowo z
pensją 100 zł miesięcznie. Nauka odbywała się w dalszym ciągu w godzinach od 17.30 do 18.50. Uruchomiono trzy oddziały
dla 40 uczniów, wprowadzono przedmioty judaistyczne, które dominowały nad przedmiotami ogólnymi. Nauka odbywała się w
dawnym wyremontowanym budynku przy ulicy Źródlanej 16. W grudniu 1937 r. inspektor szkolny powiatu łódzkiego Henryk
Ochedolski przeprowadził wizytację szkoły "Bet Jakób" i w protokole powizytacyjnym przedstawił dość krytyczny jej obraz.
Zwrócił uwagę, że szkoła mieści się w budynku drewnianym, nie nadającym się do potrzeb szkolnych. Do budynku szkolnego
wchodziło się z maleńkiego, cuchnącego podwórka, do izby szkolnej przez inną izbę, w której mełamed (nauczyciel religii
uczył dzieci czytania i pisania w jęz. hebrajskim, modlitw, ksiąg Biblii i Talmudu). W protokole zapisano: Godło,
państwo i portret prezydenta nie oszklone, portrety marszałka J. Piłsudskiego i Rydza-Śmigłego brudne. "Dzieci w całej
szkole bardzo źle mówią po polsku. Czytają wolno, przekręcają wyrazy, z silnym akcentem żydowskim". Były to bolesne
uwagi dla ambitnej Estery Frajndowej. Podjęła działanie, aby zmienić opinię o szkole "Bet Jakób". Zaczęła dbać o czystość
sal lekcyjnych, schludny wygląd uczniów. Zwracała uwagę na obchody świąt narodowych, na składanie życzeń przez uczniów z
okazji świąt władzom szkolnym. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej stan prywatnej szkoły religijnej "Bet Jakób" pod
względem organizacyjnym i wychowawczym uległ zdecydowanej poprawie.
Uwagi końcowe.
Żydowska szkoła "Bet Jakób" otrzymywała z budżetu miejskiego dotacje na opłatę nauczycieli i wynajm lokalu. Ogółem roczna
dotacja wyniosła 2200 zł, z tego wynagrodzenie nauczyciela 1800 zł, różne opłaty 120 zł i 280 zł na wynajm lokalu. Spór o
pobieranie dotacji dla szkoły "Bet Jakób" toczyli ze sobą Żydzi ortodoksyjni i nie zrzeszeni w organizacji, co odbiło się
głośnym echem na posiedzeniach Rady Miejskiej. Diaspora żydowska w Tuszynie korzystała ze wszystkich praw, jakie
zapewniała obywatelom konstytucja Polski, ale z pełnym jej respektowaniem, bez samowoli, jaką chcieli osiągnąć przy
zakładaniu szkoły wyznaniowej "Bet Jakób".
E.M. Szymanek - Szeflińska
|