...::: PARK IM. JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO :::...
Zgodnie z planem zabudowy z końca XVIII wieku, Tuszyn posiadał dwa rynki: Stary Rynek i Nowy Rynek, od których odchodziły
ulice. Regularna zabudowa miasteczka nadawała mu miejski, charakterystyczny wygląd. Dzięki takiej zabudowie, ułatwiony był
handel podczas jarmarków i targów. Ulice oraz oba rynki - Stary i Nowy, gromadziły kupców, rzemieślników, handlarzy,
kramarzy, zależnie od profesji. Ulice stosunkowo szerokie, a oba rynki o pokaźnej powierzchni, zaspokajały względnie
potrzeby handlowe zjeżdżających raz w miesiącu na jarmarki, czy cotygodniowe targi handlarzy, rolników i kupców.
Poważnym jednak mankamentem dla handlujących i kupujących był plac Starego Rynku, położony w dość obniżonym terenie, na
który spływały wody deszczowe i ścieki z rynsztoków, co powodowało błoto lub kurz. Warunki higieniczne podczas jarmarków
miały dużo do życzenia, co stało się troską handlujących. Podjęto więc starania o wyłożenie Starego Rynku brukiem, ale
koncepcja ta nie rozwiązywała problemu. Zrodził się wobec tego projekt przemianowania placu handlowego na Starym Rynku na
skwer, czyli park miejski. Zarząd Miejski w dniu 13 października 1924 roku podjął decyzję o utworzeniu skwerku i zbudowaniu
wokół niego murowanego ogrodzenia. Zdecydowano, aby na ogrodzenie skwerku zaciągnąć pożyczkę w kasie komunalnej sejmiku
łódzkiego w wysokości 2.000 złotych, na okres dwóch miesięcy. Sprawa przeciągała się. Na początku 1925 roku do Zarządu
Miasta wnieśli podanie przedstawiciele Stowarzyszenia Rzemieślników żydowskich w Tuszynie z prośbą o przeniesienie
straganów krawieckich w dniach jarmarcznych na ulicę Łaską, ze Starego Rynku, który nie jest zabrukowany. Wynika z tego,
że projekt likwidacji handlu na Starym Rynku nie został zrealizowany.

Targ na ul. Łaskiej fot. autor

Tuszyński park w dniu dzisiejszym fot. Jordan Busiakiewicz
W latach 1926-1928 definitywnie Stary Rynek przekształcono na skwer miejski z murowanym ogrodzeniem.

Fragment ogrodzenia parku fot. autor
Rada Miejska
postanowiła część terenu po likwidacji Starego Rynku przemianować na ulice. I tak powstały nowe ulice: od nieruchomości
Aleksandra Endego, do nieruchomości Teodora Dutkiewicza - ulica Kościelna, od nieruchomości Ferdynandy Bligowej, w kierunku
nieruchomości Jana Gajdzickiego - ulica Łaska i od nieruchomości Walentego Kotlickiego, do nieruchomości Jana
Kiełbasińskiego - ulica Chmielna. To wydarzenie pociągnęło za sobą dalsze konsekwencje. Do nowozałożonego skweru - parku
potrzebowano sadzonek krzewów, kwiatów itp. Z inicjatywy burmistrza - Józefa Domowicza, założono miejską cieplarnię
kwiatową, szkółkę botaniczną, w której hodowano drzewa ozdobne i owocowe. W 1930 roku w sprawozdaniu z działalności Rady
Miejskiej (w okresie kadencji) pisano o osiągnięciach, a na pierwszym miejscu wymieniono skwer miejski. Stanowił on oczko w
głowie Zarządu Miasta i Rady Miejskiej, a także dumę mieszkańców Tuszyna. Otoczony murem, z alejkami, ławeczkami,
trawnikami, rabatkami kwiatowymi oraz krzewami, stał się miejscem spacerowym dla mieszczańskiej elity Tuszyna. Tu odbywały
się spotkania towarzyskie, tu robiono zdjęcia pamiątkowe. Oglądano nowe gatunki kwiatów i krzewów. Centralnym punktem
skweru była figura Matki Boskiej ustawiona na wysokim cokole, ze schodkami, w pięknej oprawie zieleni, kwiatów i krzewów,
przylegająca do ulicy Rzgowskiej.

figura Matki Boskiej w parku fot. autor
Do parku prowadziły metalowe furtki, zamykane o zmroku, a otwierane na dzień. Opiekunem
pięknej zieleni skwerku był miejski ogrodnik, a nad bezpieczeństwem czuwał stróż - dozorca. Park nadał Tuszynowi bardziej
miejski charakter i podniósł jego estetyczny wygląd. A dziś!?
E.M. Szymanek - Szeflińska
|