...::: KRAJOBRAZ PO BITWIE :::...
Czas "bezkrólewia"...
Śmierć burmistrza Józefa Domowicza wywołała konsternację w społeczności tuszyńskiej. Nie takiego rozwiązania oczekiwano.
Ponownie zaczęto spekulować, kto obejmie władzę w mieście. Może już nie tak zajadle, bo grób burmistrza do czegoś
zobowiązywał. Nie mniej, sytuacja Tuszyna była przedmiotem rozważań prasy łódzkiej. "Głos Poranny" (22.1X.1931) donosił w
artykule pt.: "Komisarz rządowy w Tuszynie". "W związku ze śmiercią burmistrza J. Domowicza zaszła obecnie kwestia
obsadzenia zarządu miasta Tuszyna. Jak zdołaliśmy ustalić, kierownicze stanowisko samorządu tuszyńskiego obejmie na razie
wiceburmistrz Wojciech Michasiewicz. Należy zaznaczyć, że przed paru tygodniami rada miejska m. Tuszyna, wobec ukończenia
swej kadencji została zdekompletowana, albowiem część radnych zrzekła się swych mandatów, a czynności samorządu spoczywały
na barkach magistratu. Sprawa ta jest obecnie przedmiotem rozwiązań władz wojewódzkich i w dniach najbliższych zdecydują
o pozostawieniu magistratu m. Tuszyna przy sterze rządów Tuszyna do czasu wejścia w życie małej ustawy samorządowej,
względnie o wyznaczenie komisarza rządowego". Czekano na decyzję. Kryzys polityczny m. Tuszyna stał się przedmiotem troski
władz powiatowych i wojewódzkich. Dobra opinia o Tuszynie, jako przodującym miasteczku w powiecie łódzkim, zachwiała się.
W księdze protokołów Rady Miejskiej stan kryzysowy władzy tuszyńskiej odnotowano następującą lakoniczną notatką, bez
komentarzy. A oto jej treść: "Notatka o przerwie w kadencji Rady Miejskiej. Dnia 24 sierpnia 1931 r. Rada podała się do
dymisji, która przez władze Nadzorcze została przyjęta.
Dnia 10 stycznia 1932 r. odbyły się wybory do Rady, które na skutek protestów zostały unieważnione orzeczeniem starosty
Powiatowego w Łodzi z dn. 15.11.1932 r. za L.A.S. 2/32. Dnia 27 maja 1934 r. odbyły się wybory do Rady, które uprawomocniły
się i od tego czasu liczy się 5-letnia kadencja". Tyle księga rady miejskiej. Nasuwa się pytanie, co się stało podczas
wyborów do nowej rady? Ze szczątkowych wiadomości należy przypuszczać, że skład radnych nie odpowiadał społeczności
tuszyńskiej. Protest wobec wybranych radnych w dniu 10 stycznia 1932 r. był tak silny, że zmusił władze powiatowe do ich
unieważnienia. Wytworzyła się sytuacja patowa. Krajobraz polityczny Tuszyna nieciekawy. Nie przyniosło to splendoru
miastu. Społeczność tuszyńska przez dwa lata nie miała władzy przedstawicielskiej w postaci rady miejskiej i zarządu
miejskiego. Być może trzeba było tyle czasu, aby oczyścić "krajobraz po bitwie". Miasto musiało funkcjonować. Zdecydowano,
że zastępczo za radę miejską i zarząd, miastem kierować będą trzy osoby, które cieszyły się dużym zaufaniem i autorytetem
w mieście. Funkcję p.o. burmistrza powierzono byłemu wiceburmistrzowi Wojciechowi Michowiczowi, a władzę w imieniu rady i
zarządu pełnili Feliks Zdzienicki i Szmul Sztern. Podejmowali decyzje bardzo ważne, odnośnie budżetu, podatków i całości
spraw społeczno-gospodarczych. Wypada w tym miejscu zaznaczyć, że do sytuacji kryzysowej władzy tuszyńskiej, dochodziła
jeszcze ogólnokrajowa i światowa, "katastrofa gospodarcza" zwana wielkim kryzysem ekonomicznym.
Koniec kryzysu władzy w Tuszynie.
Mieszkańcy Tuszyna z niecierpliwością czekali na wynik wyborów do rady miejskiej. Nowe wybory wyznaczono na dzień 27 maja
1937 r. Wyborcom towarzyszyło mniej emocji, więcej rozwagi. Wynik wyborów został przez władze powiatowe zatwierdzony.
Zdawało się, że nad miastem unosił się oddech wielkiej ulgi. Do nowej rady miejskiej wybrano wielu radnych z poprzedniej
kadencji, a także i tych, którzy tworzyli opozycję. Do rady wybrano zaufanych mieszkańców Tuszyna. Weszli do niej: Wiktor
Ende, Moszek Feld, Józef Filipski, Szoel Fuks, Aron Moszek Goldsztajn, Stanisław Jarczyński, Jan Kotlicki, Jan Karp,
Tomasz Lipiński, Szmul Sztern, Feliks Zdzienicki, Wojciech Michasiewicz, Tadeusz Zwierzyński, Tomasz Jarczyński. Okazało
się, że nie wybrano pełnego składu rady, jeden mandat stanowił wakat.
Z poprzedniej rady wybrano ponownie: Wiktora Ende, Jana Kotlickiego, Wojciecha Michasiewicza, Feliksa Zdzienickiego, Szmula
Szterna. Pozostali radni wybrani zostali jako nowa reprezentacja samorządowa. Spośród radnych wybrano zarząd miejski w
osobach: Wojciecha Michasiewicza, Tadeusza Zwierzyńskiego, Tomasza Jarczyńskiego i Szmula Szterna. Przewodniczącym rady
został burmistrz Leonard Goleniowski. Widocznie nie miano jeszcze pełnego zaufania do społeczności tuszyńskiej i
przydzielono jej z urzędu burmistrza, który pełnił funkcję tymczasowego burmistrza, do początków 1935 r. łącznie z
Wojciechem Michasiewiczem, Feliksem Zdzienickim i Szmulem Szternem. Czekano, aż wystudzą się umysły po konfliktach i
sporach pod koniec kadencji burmistrza Józefa Domowicza.
Władze powiatowe obserwowały działania nowej rady pod przewodnictwem Leonarda Goleniowskiego. Rada miejska przystąpiła do
ukształtowania swojej struktury wewnętrznej, zgodnie z regulaminem o działaniu samorządu terytorialnego. Powołano do życia
komisje radzieckie: gospodarczo - leśną (przewód. Wojciech Michasiewicz), podatkową (Szmul Sztern), sanitarną (dr. Edward
Myczkowski spoza rady), opieki społecznej (Szmul Sztern), rewizyjną (Szmul Sztern). Do komisji radzieckich weszli
mieszkańcy spoza rady, którzy swoim autorytetem i doświadczeniem mieli wspomagać realizację zadań poszczególnych komisji.
Zaproszono do współpracy: Piotra Chorubę, Antoniego Kotlickiego, dr. Edwarda Myczkowskiego, Edwarda Hellwiga, Karola
Szulca, Stefana Rauchuta, Władysława Lipińskiego, Bronisława Pasińskiego i Joska Libeskina
Rozwiązanie strukturalne rady miejskiej, a także dokoptowanie obywateli do współdziałania w ramach komisji radzieckich,
ugruntowało przekonanie, że nowa rada wyzbyła się podstawowych tarć i można w pełni jej zaufać. Zniesiono na przełomie
kwietnia i maja 1935 r. urząd tymczasowego burmistrza, podziękowano za pracę na tym stanowisku Leonardowi Goleniowskiemu.
Rada wybrała nowego przewodniczącego i burmistrza Tadeusza Zwierzyńskiego. Ostatecznie skład rady ustabilizował się w
1936 r. Do rady weszli nowi radni: Mieczysław Kurczewski i Franciszek Maciejewski. Ze względu na wyjazd do Palestyny Arona
Moszke Goldsztajna z całą rodziną, do rady wybrano Szaję Przedborskiego. Nowa rada i zarząd odzwierciedlała proporcjonalny
skład narodowościowej społeczności tuszyńskiej: 11 Polaków, 5 Żydów i 1 Niemiec. Rok 1936 można śmiało nazwać
uporządkowanym krajobrazem po bitwie.
E.M. Szymanek - Szeflińska
|