razem: 53556

...::: WIGILIA :::...

Okres Bożego Narodzenia to czas szczególny w życiu ludzi, którzy misterium przyjścia Chrystusa na ziemię przeżywali na swój sposób. Okres Świąt Bożego Narodzenia poprzedzała wigilia. Była ona bardzo znaczącym dniem. Od niepamiętnych czasów kolacja wigilijna składała się z potraw postnych, które nosiły nazwę "postnik", "pośnik". Inne stare nazwy to "Pańska Wieczerza", "Kolęda". Z biegiem lat zaczęła przyjmować się nazwa "wigilia", a pochodzi ona od łacińskiego słowa "vigiliave" - czuwać. Wigilia to nazwa straży nocnych, która przyjęta została przez kościół katolicki i oznacza wieczór poprzedzający ważne święto, a zwłaszcza Boże Narodzenie. W Polsce wigilią nazywa się wieczerzę spożywaną w dniu poprzedzającym Boże Narodzenie.

Wieczór wigilijny jest najbardziej wzruszającym i uroczystym wieczorem w roku. Rozpoczyna święta Bożego Narodzenia, te jakże rodzinne święta, pełne przeróżnych pięknych tradycji podniosłego nastroju.

Na początku naszej ery data Godów czyli Świąt Bożego Narodzenia była ruchoma, aż wreszcie ustalono ją na czas przesilenia słonecznego. Ludy pogańskie wierzyły, iż wtedy słońce rodzi się na nowo, bo dzień stawał się dłuższy. U pogan święto słońca połączone było z zimowym świętem zmarłych, ci zaś często pojawiali się w tym czasie wśród żywych. Nasza wieczerza wigilijna to pozostałości dawnego święta zaduszkowego, w którym dominował kult przyrody i duch zmarłych przodków. Świadczy o tym fakt, że na wigilijnym stole pojawia się do dziś miód - chroniący żywych przed snem, krzepiący zmarłych - czy mak, który sprawia, by zmarli nie chodzili po śmierci - a potrawy z kasz według starodawnych wierzeń ofiarowywane były na grobach przodków. Stąd właśnie siano na stole jako odpowiednik trawy, na której zastawiano i spożywano na mogiłach jadła w święta umarłych - później zinterpretowano obecność siana jako pamiątkę narodzenia Jezusa na sianie. Wolne miejsce i nakrycie zostawiano dla ducha przodka. Według prastarych wierzeń ludowych dusza ludzka musiała się co pewien czas pożywić i należało przygotować dla niej pewne ściśle określone tradycją potrawy. Należały do nich byliny, fasola, groch, bób, kasza, jabłka, orzechy i miód. Potrawy zrobione z tych składników wynoszone były na groby i pozostawiane na cmentarzach, a ponadto stanowiły obrzędowy jadłospis w czasie świąt zadusznych.

Na kolację wigilijną przygotowywano potrawy ze wszystkich płodów ziemi, bo -jak mówiono - gdyby który opuszczono, ten nie obrodziłby na rok następny. Podobnie każdy z biesiadników musiał zjeść przynajmniej trochę każdej potrawy, bo "kto ilu potraw wigilijnych jeść nie będzie, tyle go radości w roku następnym ominie".

Do najbardziej typowych i tradycyjnych zestawów ludowych potraw wieczerzy wigilijnej należały: barszcz z buraków lub zupa grzybowa, bigos postny, kasza jaglana ze śliwkami suszonymi, groch lub fasola, kluski pszenne z makiem, kutia, piernik, a na koniec jabłka i orzechy. Jabłko miało w wierzeniach ludowych ogromne znaczenie. Zabezpieczało od chorób, pomagało w sprawach miłosnych. Orzech był natomiast ściśle związany z życiem erotycznym. Wierzono, że kojarzy małżeństwa i sprowadza miłość.

W tym szczególnym okresie osobliwą troską otaczano zwierzęta, ponieważ wierzono, że dusze zmarłych wcielają się w ptaki - sypano ziarno w obejściach i stawiano w pobliżu domostw snopy zboża dla skrzydlatych duszków. Obserwowano też zwierzęta domowe: konie, krowy, owce, gdyż to właśnie one towarzyszyły narodzeniu Dzieciątka Jezus w betlejemskiej stajni. Magiczną moc miały także rośliny, bo te według wierzeń ludowych zawierały w sobie życiodajne moce. Choinka, młode drzewka świerkowe, sosnowe lub wiecznie zielone drzewko jodły, bez której trudno sobie wyobrazić Święta Bożego Narodzenia, miały chronić nas przed złymi mocami.

Tchnienie życia pochodzące od jodły spełnia swoje zadanie przez cały rok, np. gdy umieszczamy jodłowe wiechy na nowo zbudowanych domach. Jemioła, jedna z niewielu, oprócz drzew iglastych, roślin zielonych zimą, posiada niezwykłą moc. Chroni przed nieszczęściem, zapewnia pomyślność, dostatek i płodność, podobnie jak czerwone jabłka, które dodatkowo symbolizują miłość i powrót do raju. Dekorowanie choinki zabawkami zrobionymi z wydmuszek symbolizować miało potężną i niezbadaną siłę odradzającego się życia, płodności i dobrobytu.

Uroczysta wieczerza zwana powszechnie wigilią oznacza dzień poprzedzający każde święto, nie tylko Boże Narodzenie. Nazwa wigilia pochodzi od łacińskiego słowa "czuwanie", bowiem dawni chrześcijanie dzień poprzedzający każde święto spędzali na czuwaniu i modlitwie. W czasie czuwania trzeba było pokrzepić siły czuwających - stąd zastawiony stół. Z wieczorem wigilijnym związanych jest wiele przesądów, wróżb, magicznych praktyk i zaklęć. Uważa się powszechnie, że dzień ten zapoczątkowuje wszystkie pomyślności i nieszczęścia nadchodzącego roku:

  • jak przeżyjesz Wigilię, tak przeżyjesz cały rok,

  • unikaj kłótni, dąsów i humorów, bo się przeniosą na przyszły rok,

  • we Wigilię, kto się gniewa i kłóci, ten się gniewać, kłócić będzie przez rok cały,

  • chcesz doczekać następnej Wigilii, trzymaj podczas kolacji cały czas w dłoni łyżkę lub widelec,

  • potraw na stole powinno być dwanaście, by każdy miesiąc był zasobny i syty,

  • bądź czuły i miły dla swego partnera, a następny rok przeżyjesz w harmonii i spokoju,

  • przy czyszczeniu karpia staraj się nie uronić ani jednej łuski. Zeskrobane ułóż na pergaminie, szybko wysusz i wsyp domownikom do portfeli i portmonetek. Wówczas pieniądze będą się ich trzymać przez cały rok, nie pożyczaj tego dnia niczego nikomu, gdyż przez cały rok będzie brakowało tego w domu,

  • rano wrzuć do umywalki kilka monet i nalej wody, a po chwili się w niej umyj. Zapewni Ci to zdrowie i brak kłopotów finansowych przez cały następny rok, wszelkie dobra będą przez cały rok lgnąć do ciebie, jeśli uda ci się coś ukraść sąsiadom, oczywiście, potem musisz ową "zdobycz" zwrócić, ale dopiero w dzień świętego Szczepana,

  • niebo pełne gwiazd w wigilijny wieczór zapowiada dobry rok, nie zostawiaj na wigilię żadnego prania na sznurkach, bo problemy, jakie nękały całą rodzinę w tym roku, przeniosą się na następny,

  • dzieci muszą być karne i posłuszne, żeby rodzice nie musieli sięgać po pas. Które w Wigilię oberwie, przez cały rok będzie kozłem ofiarnym,

  • dzień wcześniej zadbaj, by pierwszym gościem w wigilię był koniecznie mężczyzna.

  • Zapewni to powodzenie i dostatek całej rodzinie,

  • opłatki posmaruj miodem, by rok był zasobny, miły i sympatyczny,

  • mak do wigilijnej kutii niech trą panny na wydaniu, w przyszłym roku maj ą gwarantowane bogate zamążpójście,

  • kto pierwszy z nami przełamie się w wigilię opłatkiem, ten właśnie człowiek okaże nam w nadchodzącym roku życzliwość i pomoże w kłopotach

  • panny i kawalerowie wyciągali źdźbła siana spod obrusa, jak jest ono zielone oznaczało ślub w karnawale, zwiędnięte, dalsze oczekiwanie na ukochanego lub ukochaną, a pożółkłe oznaczało samotność - staropanieństwo (starokawalerstwo) do końca życia,

  • dziewczyna jeśli była ciekawa stanu cywilnego przyszłego męża, to liczyła kołki w płocie, mówiąc "kawaler, wdowiec", przy ostatnim znała już odpowiedź na swoje pytanie,

  • dziewczęta wychodzą na dwór, aby posłuchać z której strony pies szczeka, z tej mąż przyjdzie,

  • jeśli zobaczysz gwiazdę w locie i wypowiesz życzenie, to ono się spełni,

  • niedobry to znak, gdy ktoś zobaczy własny cień na ścianie. Zwiastuje to śmierć w ciągu roku,

  • nie mogą się palić trzy świece. Nie znaczy to jednak, że jest to wieczór ponury i smutny,

  • kto z ucztujących przy wigilijnym stole wyjdzie i z sieni spojrzy przez dziurkę od klucza, może zobaczyć przy stole kogoś ze swych zmarłych krewnych.

Atmosfera świąt zależała jednak nie tylko od zwyczajów ludowych i rekwizytów, mających zapewnić przychylność duchów opiekujących się ludźmi. Wiele zależało od zachowań całej rodziny w czasie przygotowań (Godów) Świąt Bożego Narodzenia. Źle wróżono domowi, w którym nie zdążono ze wszystkim na czas. Przygotowanie strojów w dzień świąteczny, wyrzucanie śmieci dopiero w Boże Narodzenie, czy inne zaniedbania, groziły biedą przez cały następny rok.

Pilnie baczono na całą otaczającą człowieka rzeczywistość. Baba z pustymi wiadrami lub zając, który przebiegnie drogę, to zły znak. Gdy podczas wigilijnej biesiady nie widać czyjegoś cienia lub są dwa cienie, można się spodziewać choroby a nawet śmierci tej osoby. Pomyślne wróżby to odgłosy rżenia koni oraz wszelkie liczby parzyste, cokolwiek byśmy policzyli.

Jest to jedyna w roku noc czarów, dziwów i niesamowitych zjawisk. Noc, kiedy nawet zwierzęta i ptaki przemawiają ludzkim głosem. Wigilia to dzień przebaczenia sobie wszelkich krzywd. Wraz z łamaniem się opłatkiem, przebaczano sobie wszelkie krzywdy i wyrządzone przykrości.

Obyczaj kazał siadać do wigilijnej wieczerzy wraz z pierwszą gwiazdką. Wieczerzę zazwyczaj rozpoczynała gospodyni modlitwą, następnie łamano się opłatkiem, dzieci składały życzenia rodzicom, rodzice życzyli dzieciom szczęścia, zdrowia, pomyślności i spokoju. Po życzeniach przystępowano do spożywania wieczerzy. Wigilia składała się zazwyczaj ze ściśle parzystej lub nieparzystej liczby potraw. Im ich więcej, tym większy dostatek ma szansę zagościć w domu w nadchodzącym roku. Wszystkie dania stawia się na stole nakrytym białym obrusem, pod którym położone jest sianko.

Do wieczerzy zasiada najbliższa rodzina. Im dom bogatszy, tym więcej i bardziej różnorodne dania podawano. Magnaci najczęściej spożywali jedenaście dań, szlachta - zadawalała się dziewięcioma, a chłopi - siedmioma. Nikt nie mógł wstać od stołu głodny, w przeciwnym razie cały rok chodzić będzie głodny i o pustym żołądku. Dziś przyjął się zwyczaj, dwunastu potraw i jak nakazuje obyczaj, każdej należy przynajmniej spróbować.

Zawsze musiał być opłatek, musiała być choinka, zawsze śpiewano kolędy. Opłatki dla bydła były wypiekane w różnych kolorach. Do tradycji wigilijnych należy również stawianie na stole jednego nakrycia więcej dla nieobecnych, dla gościa, samotnego wędrowca, któremu w ów dzień nikt nie mógł odmówić gościny.

Pod koniec wieczerzy wigilijnej zaczynano śpiewać kolędy. Gdy zbliżała się północ, całą rodziną udawano się na Pasterkę. Boże Narodzenie przeważnie spędzano w domach, w gronie rodzinnym, przy śpiewie kolęd przy choince, które do dziś zachowały przepiękny, niepowtarzalny nastrój, pełen ciepła i miłości.

© 1998 - 2018 by Jordan Busiakiewicz. Wszelkie prawa zastrzeżone !!!