razem: 49181

...::: WIELKANOC :::...

Najstarsze i najważniejsze święto w chrześcijańskim roku liturgicznym, poświęcone Zmartwychwstaniu Chrystusa. Termin obchodzenia święta ustalono w 325 roku na soborze nicejskim, nawiązując do żydowskiego święta Pesach na pierwszą niedzielę, po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. między 22.III a 25.IV. Wielkanoc jest poprzedzona wielkim postem 40-dniowym, którego ostatni tydzień zwie się Wielkim Tygodniem.

Chrześcijaństwo wyparło szereg pogańskich świąt wiosennych, ale zachowało wiele zwyczajów świątecznych, nadając im odmienną symbolikę.

Cztery dni poprzedzające Wielkanoc miały niegdyś bogatą szatę obrzędową. Niestety, dziś już coraz częściej zanikającą. Tradycje polskiej Wielkanocy sięgają wiele setek lat. Religijne obrzędy chrześcijańskie często splatają się z licznymi tradycjami odwiecznego ludowego święta wiosny. Są pozostałością uroczystości ku czci bogini płodności, głoszących chwałę natury budzącej się do życia. We wszystkich tych zwyczajach istotną rolę odgrywały rytuały związane ze spożywaniem jedzenia i jego poświęceniem.



Grób Pana Jezusa - czówanie

Wielkanocne Święta powinny mieć charakter smutny, gdyż są obchodzone z okazji śmierci i zmartwychwstania umęczonego Boga. To jednak one stanowią kontynuację starożytnych świąt wiosennych. Zawierają bowiem, elementy radości z powodu ustąpienia zimy i nadejścia wiosny. Jak więc widać, święta Wielkanocne łączą w sobie tradycję ludową -wywodzącą się z obyczaju pierwszych Słowian zamieszkujących nasze ziemie, i późniejszą - chrześcijańską zawierającą elementy czysto religijne i kultowe. Stare ludowe zwyczaje pozostały, podnosząc już tylko urok i bogactwo chrześcijańskich świąt. Kościół przejmując stare obrzędy i nadając im chrześcijańską treść, a czasami tylko nazwę, złączył wszystko w jedną wielką kościelną uroczystość.

Już w 591 roku papież Grzegorz Wielki - wysyłając misjonarzy, aby głosili wiarę w Chrystusa - zalecał, aby mieli na uwadze zwyczaje mieszkańców, nie niszczyli ich świątyń, ale raczej na kościoły je zamieniali, aby nie wzbraniali obchodu uroczystości składania ofiar, lecz starali się zamieniać je na uczty religijne dla chwały Boga.

Wielkanoc następuje po święcie zimy i początku wiosny - okresu bardzo ważnego w życiu rolnika. Przemijanie zimy, związane z nią niedogodności i cierpienia, oraz witanie wiosny - nadziei na lepsze, lżejsze bytowanie, to główne niegdyś elementy wielkanocnej obrzędowości. Święta Wielkanocne podkreślają nasz narodowy charakter, naszą polską serdeczność i głęboką pobożność, dzięki którym religia i obyczaj przenikają się wzajemnie. Są symbolem zwycięstwa dobra nad złem, prawdy nad kłamstwem.

Do dzisiaj bogaty wizualnie jest zachowany zwyczaj urządzania w Wielki Czwartek grobów wielkanocnych z figurą Chrystusa w grobie i strzegących go aniołów. Wierni starali się o piękne przystrojenie grobu, który jest licznie odwiedzany przez młodzież i ludność w Wielki Piątek i Sobotę. Przy grobie Pańskim - wcześniej żołnierze, a później straż pożarna pełniła wartę honorową. I tak jest do dziś.

W ostatnich trzech dniach przed Wielkanocą obowiązywał zakaz bicia w dzwony. Był zwyczaj zwoływania ludzi na mszę przy pomocy tzw. kle-kotek czy drewnianych kołatek, wykonywanych najczęściej przez młodzież lub stolarzy. Kołatki byty różne. Najprostsza miała jeden młotek, bardziej skomplikowane miały cztery lub osiem drewnianych młotków umocowanych na ośce. Również w czasie mszy świętej od Wielkiego Czwartku aż do Rezurekcji, były one używane zamiast dzwonków. Kościół stosował je na znak żałoby, zdrady Judasza i początku męki Chrystusa.

W Wielki Czwartek milkły dzwony. W kościołach korzystano jedynie z drewnianych kołatek - klekotek. Do ceremonii Wielkiego Czwartku należy umywanie nóg dwunastu starcom, a potem wieczerzanie z nimi. Kontynuuje to do dziś Jan Paweł II. Przestrzegali tego królowie, biskupi, magnaci wybierając sobie jakichś nędzarzy, których przy okazji obdarowywano prezentami. Zapiski historyczne odnotowały, że raz przed Stanisławom Augustem stanęło w Wielki Czwartek dwunastu starców liczących razem 1300 lat, wszyscy mieli po z górą 100 lat. Poniatowski nie dokonywał osobiście obmycia nóg, lecz spełniał to za niego z urzędu ksiądz Naruszewicz. Król podarował każdemu z tych starców pełny strój, dał po srebrnej łyżce, nożu i widelcu, zawinął dukat w serwetę, a następnie wraz z innymi panami usługiwali im przy wieczerzy.

W Wielki Piątek w całej Polsce ciągnęły ku kościołowi pochody biczujących się kapników. Ludzie ci z głowami zakrytymi kapturami, w których pozostawiono tylko otwory na oczy i usta, chłostali się aż do krwi po obnażonych do pasa plecach. Kapnicy szli ulicami w procesjach i biczowali się batami rzemiennymi lub powrozami, śpiewając pieśni pokutne. Przemierzające Europę orszaki biczowników potrafiły liczyć nawet kilka tysięcy osób, a ich pochód trwał nawet po trzydzieści dni. Oczywiście nie wszyscy brali udziałw zbiorowym biczowaniu, szczególnie, że z biegiem czasu duchowni coraz bardziej niechętnie patrzyli na praktyki tego typu. Ruch powstał około 1260 roku we Włoszech, następnie w Niemczech, częściowo i w Polsce. W 1349 roku został on zakazany przez papieża Klemensa VI. Kapnikami w Polsce byli nawet Zygmunt III, Władysław IV i Jan Kazimierz. Kapnicy z czasem zniknęli z wielkopostnego zwyczaju. Wielki Piątek to przede wszystkim odwiedzanie Grobu Chrystusa. Wszędzie tam, gdzie było więcej kościołów odwiedzano wszystkie groby. Był on dniem ścisłego postu. Część tego dnia spędzano na modlitwach w kościele.



Święcenie pokarmów

Wielka Sobota była dniem przygotowywania i święcenia pokarmów na stół świąteczny. Ksiądz dokonywał pokropienia w kościele, we dworze lub u zamożniejszego gospodarza, gdzie schodzili się mieszkańcy. W tym dniu w kościele święcono jeszcze ogień i wodę.

© 1998 - 2018 by Jordan Busiakiewicz. Wszelkie prawa zastrzeżone !!!