razem: 32465

...::: ŚWIĘCONE :::...

Wielka sobota - to dzień "święconego". Jest stary słowiański obyczaj z czasów pogańskich, gdzie każdej uroczystości towarzyszyły uczty i zabawy. Szczególnie był on kultywowany w Polsce.

Stary obrzęd błogosławieństwa pokarmów i napojów, znany w kościele katolickim już w VIII wieku, zachował się do dziś. Przed laty na wsi święconki zanoszono do bogatych domów, dworów, pod kapliczki lub placyki wiejskie gdzie poświęcał je ksiądz. Ponieważ obchodzenie po wsi było bardzo czasochłonne, w końcu XVIII wieku zastąpiono je powszechnym przynoszeniem koszy do kościoła. W koszach znajdowało się wszystko to, co rodziny przygotowały do zjedzenia podczas świątecznych dni. Święcone niegdyś było bardzo sute, dziś skromne ale pielęgnowane w każdym polskim domu. W koszyku jest chleb, babka, ciasto, kiełbasa, szynka, jajka, pisanki, masło, chrzan i sól, baranek z ciasta lub cukru (zając to zwyczaj zachodni). Kosze były zazwyczaj wypełnione po brzegi. Nie godziło się bowiem zjadać nie poświęconego pokarmu. Dziś "ze święconką", najczęściej z dziećmi idziemy do kościołów. Święcone ma charakter symboliczny. Koszyczki są przystrojone gałązkami barwinka, borówek i przykryte białą serwetką.



Święcenie pokarmów

W tradycji polskiej największe znaczenie w czasie Wielkanocy ma świąteczne śniadanie, jedzone wspólnie z całą rodziną. Przed zajęciem miejsca przy stole dzielimy się święconym jajkiem i składamy sobie wzajemne życzenia.

Ludność wiejska głęboko wierzyła, że nic ze "święconego" nie może się zmarnować. Kawałek chleba, kiełbasy, sera dawano koniom i krowom, okruszyny ciast rozsiewano po ogrodzie, skorupki z jajek wynoszono na grządki. W kościele święcono jeszcze ogień i wodę.

Ogień jest symbolem wieczności, ciepła, oświecenia, miłości, życia, oczyszczenia, męczeństwa. Ogień uważano za dar dobroczynny jak i niebezpieczny, trudny do utrzymania i trudny do rozniecania. "Ogień skradziony bogom z Olimpu przez Prometeusza i dany ludziom" spełnił w życiu człowieka bardzo ważną funkcję - stąd zapewne powstał jego kult. Ogień, zwłaszcza w postaci płonącego stosu - oznacza męczeństwo i śmierć, zmartwychwstanie i nieśmiertelność.

W Wielką Sobotę w Kościele katolickim poświęcano przed kościołem ogień wykrzesany z kamienia, pozostałość pierwotnego obchodu narodzenia słońca wiosennego. Poświęcanie ognia i wody odbywało się po rannym nabożeństwie w obecności wiernych i służby kościelnej. Tak było do reformy liturgii Wielkiego Tygodnia to jest do 1955 roku. Od tego czasu święcenie ognia i wody odbywa się o zmroku. Zapalenie i święcenie ognia oznaczało rozpoczynanie nowego czasu. Skończył się post i zima, a zaczynała się radość i wiosna.

Przy kościele układano duży stos z tarniny, leszczyny, starych drewnianych krzyży i rozpalano ogień. Gdy stos już przygasał następowało poświecenie ognia. Po poświęceniu przez kapłana, głównie młodzież rzucała się na ognisko - nie czekając aż się ono wypali - aby zdobyć choć jeden ogarek, choć jedną gałązkę poświęconą, którą zaniesie do domu jako ochronę przed burzami i gradami. Popiół z ogniska rozsypywali gospodarze na polu podczas pierwszej orki, a drewienka w drugi dzień wielkanocnych świąt zatykali na krańcach swojego pola, by je chronić od klęsk żywiołowych. Popiół symbolizuje los człowieka, krótkość życia, śmierć, żałobę, żal, rozpacz, skruchę, pokorę, oczyszczenie. Posypywanie głowy prochem, pyłem i popiołem oznaczało upokorzenie żałobę i pokutę.

Po poświeceniu ognia odbywało się święcenie wody. Wodą poświęconą w tym dniu kropiono całe obejście gospodarskie, inwentarz i wszystkich domowników, używano jej do pokropienia zboża przed zasianiem, resztę wlewano do studni aby uchronić j ą przed zanieczyszczeniami.

Wodą święconą płukano sobie usta, żeby mieć zdrowe zęby, wypijano jej po łyku, żeby zapobiec bólowi gardła, żeby zachować zdrowie i urodę, przemywano nią trudno gojące się rany. W wierzeniach ludowych woda w rzekach i strumieniach miała nadzwyczajne właściwości. Uzdrawiała chorych, a obmyta nią twarz dziewczyny nabierała gładkości i piękności. Wszystko to miało chrześcijańską interpretację, ale łatwo się tu doszukać wcześniejszej genezy tych zwyczajów.

Po poświęceniu ognia i wody, gdy ksiądz zaśpiewa "GLORIA" rozwiązuje się dzwony kościelne, które dzwonią wtedy po raz pierwszy po kilkudniowym milczeniu.

Poniedziałek Wielkanocny - to najbardziej znany i tradycyjny śmigus-dyngus - żartobliwy zwyczaj polewania się wzajemnie wodą.

© 1998 - 2018 by Jordan Busiakiewicz. Wszelkie prawa zastrzeżone !!!