on-line: ?php include ("info/config.php"); if (!$datei) $datei = dirname(__FILE__)."/$filename"; $time = @time(); $ip = $REMOTE_ADDR; $string = "$ip|$time\n"; $a = fopen("$filename", "a+"); fputs($a, $string); fclose($a); $timeout = time()-(60*$timer); $all = ""; $i = 0; $datei = file($filename); for ($num = 0; $num < count($datei); $num++) { $pieces = explode("|",$datei[$num]); if ($pieces[1] > $timeout) { $all .= $pieces[0]; $all .= ","; } $i++; } $all = substr($all,0,strlen($all)-1); $arraypieces = explode(",",$all); $useronline = count(array_flip(array_flip($arraypieces))); // display how many people where activ within $timeout echo $useronline; // Delete $dell = ""; for ($numm = 0; $numm < count($datei); $numm++) { $tiles = explode("|",$datei[$numm]); if ($tiles[1] > $timeout) { $dell .= "$tiles[0]|$tiles[1]"; } } if (!$datei) $datei = dirname(__FILE__)."/$filename"; $time = @time(); $ip = $REMOTE_ADDR; $string = "$dell"; $a = fopen("$filename", "w+"); fputs($a, $string); fclose($a); ?>
razem: 42199

...::: ŻEROMIN :::...

Wieś Żeromin położona jest 3 km. na wschód od Tuszyna, przy drodze do Czarnocina, w dolinie rzeczki Wolbórki. Po północnej stronie wsi, pomiędzy rzeką a drogą - teren jest zalesiony, znajdują się tam również rozległe stawy rybne. Malownicze okolice Żeromina uchodziły już przed wojną za godne szczególnego zainteresowania turysty-miłośnika przyrody. Jan Dylik w pierwszym przewodniku po Łodzi i okolicach wydanym w 1939 r., poleca wycieczkę do pełnego uroku miejsca, nad stawy żeromińskie (zamieszczono fotografię). Maria Rodziewiczówna, znana pisarka i przyjaciółka właścicieli Żeromina, goszcząc tu wielokrotnie w międzywojniu, chętnie spędzała czas nad wodą studiując życie ptaków, w drewnianym domku nad stawem, który Aleksander Mazaraki, właściciel majątku, wzniósł dla niej specjalnie w tym celu.

Zabudowania folwarczne usytuowane zostały po obu stronach drogi z Tuszyna. Dwór tradycyjnie otoczony parkiem, wznosi się przy zbiegu obu opisanych dróg. Fasadą zwrócony jest na wschód, z lekkim odchyleniem ku południowi. W zaniedbanym obecnie parku, urządzonym na początku wieku, wg projektu znanego i płodnego twórcy ogrodów - Stefana Celichowskiego, zachował się dąb o sześciometrowym obwodzie pnia, stare kasztanowce i akacje.



Jeden z wielu stawów rybnych w Żerominie.
fot. Jordan Busiakiewicz

Po wschodniej stronie zespołu dworskiego wznoszą się zabudowania gospodarcze z gorzelnią, po stronie północnej i zachodniej - budynki czworaków. Dwa z nich, to parterowe, murowane domy, o dużej urody architekturze (zwane przez miejscowych "belwederkami") z podcieniami w narożnikach, wspartymi na kolumience. Kryją je naczółkowe dachy o wyważonych proporcjach, przyciągające wzrok z daleka piękną, czerwoną dachówką. Wzniósł je w 1917 r. dla swoich pracowników ostatni właściciel Żeromina. Niestety, tuż obok, pod lasem wystawiono już po wojnie wielopiętrowe budynki mieszkalne dla pracowników PGR, których standartowa, "blokowa" forma, zdominowała istniejącą zabudowę, odbierając jej dawną, znaczącą pozycję w krajobrazie wsi.

Żeromin, wieś należąca do włości królewskich pojawia się po raz pierwszy w dokumentach w 1387 r. W 1543 r. do Stanisława Gomolińskiego, pisarza ziemskiego sieradzkiego. W początkach XVII w. do XVIII w. wieś notowana jest jako własność Bykowskich z Byk, herbu Gryf, starego rodu osiadłego w centralnej Polsce. W nieznanych bliżej okolicznościach nabył je później Wincenty Domaniewski, który w 1822 r. sprzedał ziemię Stanisławowi Krąkowskiemu. Dwie córki Krąkowskiego po śmierci ojca sprzedały zapewne dobra żeromińskie A. Krapaczowej. Kolejnym właścicielem Żeromina został w ten sposób Andrzej Płodowski, który zaślubił Emilię z Krapaczów.

Trudno ustalić, który z wymienionych wyżej właścicieli dóbr żeromińskich w I połowie XIX w. wzniósł dwór, będący przedmiotem naszego zainteresowania. W 1876 r. otrzymała majątek żeromiński od Andrzeja Płodowskiego Leonia Mazaraki na mocy aktu darowizny. Majątkiem zarządzał aż do czasu poważnej choroby - Kazimierz Mazaraki, a od 1912 r., jego syn Aleksander (1887-1986), który zdobył gruntowną wiedzę na studiach rolniczych w Bonn i ekonomicznych w Cambridge.



Dworek w Żerominie - stan z lat 60-tych.
fot. ze zbiorów Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Łodzi

Po ukończeniu studiów i powrocie do kraju przystąpił on do unowocześnienia produkcji rolnej w swoich dobrach: zdrenował m.in. 300 ha pól i zmeliorował 100 ha łąk, wybudował także wspomniane domy dla pracowników w Żerominie. Obok organizacji produkcji w swoich dobrach, pan Mazaraki udzielał się również w pracy publicznej. Kryzys gospodarczy lat 30-tych dotknął także i jego dobrze prosperujące majątki. Dla ratowania choć części dóbr, właściciel decyduje się na parcelację ziemi w okolicach Żeromina, na działki letniskowe, z myślą o mieszkańcach niedalekiej Łodzi i Pabianic. Jednakże wyprzedaż ziemi na większą skalę nie powiodła się. Z rodziną Mazaraki zaprzyjaźniona była poczytna do dziś autorka literatury popularno-patriotycznej, Maria Rodziewiczówna, goszcząca wielokrotnie w żeromińskim dworze. W czasie drugiej wojny światowej właściciel Żeromina udzielał pomocy wysiedlanej ze swoich domów ludności, z pomocy tej skorzystało podobno ok. 150 osób, w tym Rodziewiczówna. Niestety pisarka zmarła wkrótce na zapalenie płuc. Po II wojnie właściciele Żeromina, jak większość ziemian zmuszeni zostali do opuszczenia majątku. Przez krótki okres dawny folwark był siedzibą Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego. W 1950 r. utworzono na jego terenie PGR, a we dworze znalazł siedzibę klub rolnika. W 1988 r., podczas jednej z zabaw budynek spłonął.

Od czasu pożaru spowodowanego przez nieostrożnych użytkowników, dwór pozostaje ruiną. Zapadnięty dach i spalone drewniane stropy nad piwnicami, naruszone, osmalone ogniem mury, puste oczodoły okien osłonięte dziko rosnącymi krzewami - to dzisiejszy obraz dworu, stanowiącego niegdyś centrum tętniącego życiem folwarku. Jedynie wykonanej wcześniej inwentaryzacji obiektu zawdzięczamy możliwość odtworzenia pierwotnego wyglądu dworu. Jak na poziom produkcji gospodarstwa rolnego i skalę dochodów osiąganych przez Mazarakich - dom właściciela prezentował się raczej skromnie. Była to jednak druga siedziba rodziny posiadającej "gniazdo" w Żelaznej, gdzie większość jej członków przebywało na stałe.



Ruiny jednego z dwóch czworaków zwanych belwederkami
fot. Jordan Busiakiewicz

Dwór w Żerominie, o czytelnych jeszcze dziś cechach klasycystycznych, murowany z cegły, parterowy wzniesiono w I połowie XIX w. na planie prostokąta i przekryto naczółkowym dachem. Od frontu dostawiono czterokolumnowy ganek, z prostokątnym tarasem na piętrze, dostępnym z facjatki na poddaszu. Do tylnej elewacji przylegał niewielki taras, skąd po kilku stopniach zejść można było bezpośrednio do ogrodu. Obiekt był wysoko podpiwniczony co zaznaczono w elewacjach cokołem, piwnice doświetlone niewielkimi, prostokątnymi oknami. Boniowane w narożnikach elewacje wieńczył profilowany gzyms. Prostokątne otwory okienne pozbawione były już w chwili prowadzenia prac inwentaryzacyjnych - architektonicznej oprawy. Frontowa elewacja posiadała dziewięć osi okiennych, tylna - siedem. Różnica wynikła stąd, że frontowy ganek obejmował dodatkowo dwa wąskie otwory okienne. Ganek również był wtórnie przekształcany. Zamurowano interkolumnia, a po bokach dodano tralkowe balustrady. Z pierwotnych elementów przetrwała w złym stanie stolarka dwuskrzydłowych drzwi wejściowych o konstrukcji ramowo-płycinowej, z dekoracją tablaturową i snycerską. Tradycyjny, dwutraktowy układ wnętrz z sienią i salonem na osi przekształcono wtórnie, dzieląc trakty w części północnej i południowej korytarzykami prowadzącymi do wyjścia bocznego (od południa) i do przybudówki od północy. Kwadratową pierwotnie sień z drewnianymi schodami na poddasze zmniejszono już po wojnie, dzieląc ją ścianką na dwa, różnej wielkości pomieszczenia. Południowe, dostępne było tylko od strony sąsiedniego pomieszczenia mieszkalnego. Obszerny, prostokątny salon otwarty był na ogrodowy taras drzwiami i parą otworów okiennych. Prawdopodobnie w okresie międzywojennym budynek został skanalizowany i wyposażony w łazienkę. Jeszcze do niedawna istniała, przechowywana we dworze, duża, ceramiczna wanna wyprodukowana przez angielską firmę.

Mimo, że ponad czterystuhektarowy majątek znalazł nowego dzierżawcę, ruina dworu, z pozostałością parku nadal znajduje się w gestii Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Ani aktualni dzierżawcy ziemi, ani potomkowie dawnego właściciela nie wykazują nim zainteresowania.

Dwory i pałace okolic Łodzi

© 1998 - 2017 by Jordan Busiakiewicz. Wszelkie prawa zastrzeżone !!!