on-line: ?php include ("info/config.php"); if (!$datei) $datei = dirname(__FILE__)."/$filename"; $time = @time(); $ip = $REMOTE_ADDR; $string = "$ip|$time\n"; $a = fopen("$filename", "a+"); fputs($a, $string); fclose($a); $timeout = time()-(60*$timer); $all = ""; $i = 0; $datei = file($filename); for ($num = 0; $num < count($datei); $num++) { $pieces = explode("|",$datei[$num]); if ($pieces[1] > $timeout) { $all .= $pieces[0]; $all .= ","; } $i++; } $all = substr($all,0,strlen($all)-1); $arraypieces = explode(",",$all); $useronline = count(array_flip(array_flip($arraypieces))); // display how many people where activ within $timeout echo $useronline; // Delete $dell = ""; for ($numm = 0; $numm < count($datei); $numm++) { $tiles = explode("|",$datei[$numm]); if ($tiles[1] > $timeout) { $dell .= "$tiles[0]|$tiles[1]"; } } if (!$datei) $datei = dirname(__FILE__)."/$filename"; $time = @time(); $ip = $REMOTE_ADDR; $string = "$dell"; $a = fopen("$filename", "w+"); fputs($a, $string); fclose($a); ?>
razem: 42200

...::: CZYŻEMIN :::...

Za czasów piastowskich cała ziemia należała do księcia i królów i tylko od nich i z ich łaski pojedyncze włości przechodziły w posiadanie obdarowanego rycerza lub duchowieństwa. Poza polowaniem książęta nie uzyskiwali z tych ziem żadnych dochodów.

W połowie XI wieku zaczęto kolonizować tereny w dorzeczu Dobrzynki przez ludzi - rycerzy książęcych, którzy zajmując polanki w lasach zaczęli je poszerzać, karczując lasy i przygotowując ziemię pod uprawę. W ten sposób powstały wsie rycerskie, później szlacheckie nazywające się od imion. W ten sposób najprawdopodobniej powstała wieś Czyżemin. Leży ona na grzbiecie płaskowzgórza w najwyższym punkcie włości pabianickiej.

W lasach wsi Czyżemin bierze swój początek rzeczka Dobrzynka (zwana w 1531 Dobrunka, następnie Dobronka), a wpływa do Neru we wsi Górki.

Nazwa miejscowości sięga odległych czasów i pochodzi od starodawnego imienia Czyżem, noszonego przez rycerzy wieków średnich.

Należała do najstarszych osad dóbr kapituły krakowskiej w kasztelanii pabianickiej. Starożytnej tej osadzie kapituła nadała prawo średzkie. Na krótki czas dobra chłopskie utracone w XII wieku powróciły do kapituły z rąk książęcych. Już w roku 1251 Kazimierz, książę łęczyński i kujawski, za wstawiennictwem biskupa Prandoty, aktem wydanym w Kowlu, zwraca je kapitule krakowskiej, jako "przed dawnemi czasy" od nich oderwane.

W drodze naturalnego rozwoju, wraz z powiększeniem się ludności, pierwotna szczupła liczba wzrasta stopniowo. Mianowany wójt w osadzie energicznie zajmował się lokacją wsi, a wolność od powinności i danin na przeciąg lat kilkunastu, zapewniona w przywileju osadnikom, sowicie opłacała trudy karczowania lasu.

Okolice Czyżemina tak obfitowały w pszczoły, iż kmiecie tej wsi nawet czynsz na św. Marcina z roli płacili miodem.

Od energii i doświadczenia wójta zależał pomyślny stan osady, nawet jej rozwój pod względem ekonomicznym. Wójt uważał się za obrońcę kmieci przed wygórowanymi żądaniami administracji włości. Dowodem na to jest pismo z roku 1493 mieszkańców wsi i wójta do kapituły ze skargą na burgrabię pabianickiego, że ich uciska rozmaitymi robociznami, wbrew nadanym Czyżeminowi przywilejom. Upraszają również o zmianę daniny miodu na opłatę pieniężną. Kapituła przychyliła się do ich prośby, bo już w roku 1508 płacą zamiast "rączki miodu" po 15 groszy. Podatek ten stawał się dla nich uciążliwy w miarę trzebienia lasów, a z nimi i barci oraz brakiem miodu w okolicy. Lustracja z roku 1496 podaje, że kmiecie dają z łanu l korzec, czyli 10 rączek miodu.

Według Długosza, było tu ośmiu kmieciów, każdy z nich oddawał Kapitule z łanu na św. Marcina dzban miodu (unam urnam), tzw. poków i 9,5 grosza, nadto miał zwieźć z łanu 12 wozów drzewa dla dworu w Pabianicach. Na łowach obowiązani byli prowadzić od wsi do wsi sieci. Tenutariusze często urządzali polowania, a poddani mieli obowiązek pełnić służbę łowiecką, polegającą na ciągnieniu sieci myśliwskich. Włościanie Czyżemina, gdy znaleźli się na polowaniu, mieli prawo otrzymać połowę ubitych dzików (lustracja z r. 1499). Oprócz tego stawiali przy dworze i ogrodach płoty, uprawiali pola, dworskie zabudowania pokrywali słomą, kosili łąki i zwozili zboża do stodół.

Prócz kmieci byli tu trzej zagrodnicy, z których każdy płacił po wiardunku (ferlonie - 12 groszy).

Wójt ma dwa wolne łany i karczmę, z której pobiera po wiardunku (ferlon inaczej wiardunek to 1/4 grzywny, czyli 12 groszy), i płaci rocznie "obiednego" - jedną grzywnę.

W XV wieku istniał tu już wiatrak oraz na rzece Nierzecz młyn, mieszkańcy wsi obowiązani byli oddawać zboże do najbliższego młyna. Poddani mieli surowo zabronione mleć zboże poza obrębem włości. Młynarz miał obowiązek oddawaćjako czynsz do dworu od 1-1/2-4 korcy mąki tygodniowo.

Cała wieś oddaje dziesięcinę snopową prepozytowi w Łęczycy, którą kmiecie mają zwozić na wskazane miejsce przez niego. Ponadto z każdego łanu mają oddawać po dwa kity lnu (per duas i erugas) oraz "obiednego" po pół grzywny.

Lustracja dóbr należących do kasztelanii pabianickiej z roku 1502 podaje, że podczas tenuty Bernarda Lubrańskiego, kanonika krakowskiego, tj. od 1496-1499 roku sprzedano cisu z lasów czyżemińskich za 6 złp i jedną sztukę płótna kolońskiego (una pecia telae colonensis).

Według lustracji z roku 1502 i 1513 kmiecie płacili "z każdego łanu l pokow czyli 4 rączki miodu". Jak widać z kolejnej lustracji z roku 1531 płacili oni już zamiast rączki miodu 15 groszy pieniędzmi, zgodnie z uchwalą kapituły z 1508 roku, nakazującą zarządowi włości przyjmować rączkę miodu po cenie targowej.

Powinność pszczelarską zwaną "bartne" lub "borowe" oddawano początkowo w naturze miodem, następnie pszenicą lub pieniędzmi (4 grosze) 1513 r.

W roku 1516 tutejsi włościanie odrabiali jeden dzień w tygodniu, a w roku 1521 Kapituła zobowiązała ich do pięciu dni. Oprócz powyższych ciężarów mieli oddawać z łanu po korcu żołędzi. Ponieważ te nie zawsze się urodziły, a w razie niedostarczenia ich byli karani dosyć surowo przez administrację dóbr. Lustracja z roku 1531 informuje, że pewien włościanin z Czyżemina, który odmówił żołednego z powodu iż żołędzie owego roku nie obrodziły, skazany został przez administrację dóbr na 8 groszy kary i dzień więzienia. Włościanie wnoszą w roku 1534 skargę do Kapituły i proszą o zniesienie tego ciężaru.

W roku 1534 czyżemianie skarżą się przed lustratorami kasztelanii pabianickiej, iż włościanie z Bychlewa w ich lasach żłobią drzewa na barcie. Z okazji nieporozumień pomiędzy włościanami Czyżemina i Bychlewa wydany został dekret o własności drzew przeznaczonych na barcie. Czyżeminianie oskarżyli swych sąsiadów przed lustratorami o to, że w ich lasach żłobią drzewa na barcie. Przy rozstrzygnięciu tego sporu wydana została w 1534 roku następująca ogólna reguła dla całej włości. Wolno każdemu poddanemu kapituły we wszystkich lasach włości, w granicach którejkolwiek wsi, żłobić drzewa na barcie i znak swój na drzewie wyciąć. Znak wycięty przed wyżłobieniami, nie tworzy prawa własności i ktokolwiek bez względu na położony znak może na swoją korzyść wyżłobić drzewo i urządzić barć. Powoli bartnictwo zaczęło upadać na skutek wyrębu lasu i w XVIII wieku prawie zanikło.

9.1.1531 roku w Piotrkowie król Zygmunt, deleguje komisarzy do rozgraniczenia dóbr tuszyńskich i miasta Tuszyna z wsiami kapitulnymi, Pałczew, Kolno, Kalenko, Rypułtowska Wola, Czyżemin i miastami Pabianice i Rzgów.

20.11.1531 na miejscu granicznym został podpisany akt rozgraniczenia powyższych wsi i miast przez delegowanych komisarzy.

20.1.1532 roku w Krakowie król Zygmunt, potwierdza powyższy akt rozgraniczenia.

Według rejestrów poborowych z roku 1553 wieś ma 13 kmieci na 8 łanach (w tym do wójta należą 4 łany). Włościanie tutejsi obowiązani byli oddawać rocznie z łanu "jeden paków czyli 4 ranczky miodu".

Według przywilejów lokacyjnych XVI wieku wójt był zwolniony od czynszów i danin, natomiast zobowiązany był dawać konnego na odległość siedmiu mil na potrzeby administracji, lub chodzić z listami na takąż odległość. Z lustracji innych wiadomo nam, że wójt Czyżemina odbywał konne podróże "tak daleko, jak sięgała ziemia sieradzka".

Bywało jednocześnie we wsi trzech, a nawet czterech wójtów. Z biegiem czasu zamieniali się w zwykłych włościan, odrabiających pańszczyznę na równi z innymi mieszkańcami wsi, donosi o tym lustracja z roku 1737 w słowach "Woytowie służebnic dawali przedtym na każdy rok po fl. 12 gr. 24, teraz nie dają, bo się w kmiecie obrócili i robią do dwora".

W wieku XVIII powinności wójtowskie zamieniają się na czynsz zwany "służebnem". Wójtowie w Czyżeminie płacili po 12 zł i 24 gr. służebnego.

Burzliwe czasy drugiej polowy XVII wieku dały się we znaki również wsi Czyżemin przez wojska szwedzkie, ruskie, saskie i polskie, mszcząc gospodarstwa doszczętnie zbrojnymi napadami, kontrybucjami i egzekucjami.

W roku 1827 wieś Czyżemin należy do powiatu łaskiego gm. Dłutów, parafii Tuszyn. Leży przy drodze z Tuszyna do Łasku. W 18 domostwach mieszka 196 mężczyzn i kobiet.

Po zaborze dóbr pabianickich przez Prusaków a następnie Rosjan (1818), wieś Czyżemin stała się własnością skarbu, w dniu 16 listopada 1839 roku wraz z innymi wsiami została oddana hrabiemu Wacławowi Gutakowskiemu jako zamiana za dobra zwane Góra nad Narwią, dziedziczny majątek w sąsiedztwie twierdzy Modlin.

Czyżemin w roku 1881 należał do powiatu Łask, gm. Dłutów. Liczba budynków 48, mężczyzn 191, kobiet 225. Mieszkańcy posiadają 879 morgów ziemi, w tym ornej 842.

Po II rozbiorze Polski wieś weszła w skład Prus. Zaczęto wtedy osiedlać kolonizatorów niemieckich. Otrzymywali prawa osadnicze. Prusy zwalniały ich jednocześnie z płacenia czynszów na lat sześć. Budowali domy murowane.

W roku 1945 było tu 25 gospodarstw niemieckich. Pod koniec wojny i po jej zakończeniu wszyscy wyjechali do Niemiec. W czasie wojny wiele rodzin polskich zostało wywiezionych na przymusowe roboty do Rzeszy, a gospodarstwa ich włączano do gospodarstw niemieckich, względnie gorsze, zaniedbane przydzielano Polakom. W roku 1996 są 64 domy zamieszkałe przez 161 osób.

Władysław Okas

© 1998 - 2017 by Jordan Busiakiewicz. Wszelkie prawa zastrzeżone !!!