razem: 29120

...::: Lokacja miasta Tuszyna :::...

Dr. Hab. Alicja Szymczakowa

Lokacja Tuszyna w świetle dokumentu z 1416 roku.

Proces lokacyjny zmieniając wieczyście stan prawny miejscowości wymagał wielu zabiegów ze strony właściciela, który starał się przede wszystkim o potwierdzenie na piśmie dokonanych zmian. Komplet dokumentów stanowiły:
1. Przywilej królewski zawierający pozwolenie na lokację i nadanie prawa niemieckiego wraz z immunitetem sądowym,
2. Dokument właściciela określający prawa i obowiązki mieszczan, wreszcie
3. Dokument zasadźcy zawierający powinności i uposażenie wójta i mieszkańców w ziemię i ogrody. Rzadko, które miasto ma wszystkie 3 dokumenty. Najczęściej zachowały się przywileje lokacyjne wystawiane przez monarchów, natomiast pozostałe regulacje miały zapewne charakter ustny lub częściowo wprowadzano je do przywileju lokacyjnego. W przypadku Tuszyna znamy tylko przywilej lokacyjny, w dodatku nie zachował się on w oryginale. Ostatni ślad po nim prowadzi do Antoniego Pstrokońskiego, zasłużonego badacza dziejów ziemi piotrkowskiej, zm. w 1843 r. Niezaprzeczalną jego zasługą było sporządzenie odpisu tego dokumentu przechowywanego obecnie w tzw. Tekach Pstrokońskiego w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie. Treść dokumentu lokacyjnego przekazał również insert Zygmunta Augusta z 1550 r. przechowywany dziś w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie (dokumenty pergaminowe, nr 3826)1. Mamy więc 2 odpisy tego samego dokumentu sporządzone w różnych okolicznościach. W XVI w. z inicjatywy mieszczan tuszyńskich, którzy zabiegali o potwierdzenie przywileju lokacyjnego, kancelaria - za zgodą monarchy - wydała dokument tzw. insert. Dokumenty tego typu są charakterystyczne dla szczególnego odbiorcy, jakim były miasta królewskie. Obywatele tychże miast starali się o potwierdzenie przywilejów z reguły w momencie objęcia tronu przez nowego władcę. Dokument tuszyński jest, więc w tym kontekście nietypowy, bowiem powstał u schyłku panowania Zygmunta Augusta. Na powstanie drugiego odpisu tuszynianie nie mieli już żadnego wpływu. Ponieważ treść obu kopii jest w zasadzie taka sama - drugorzędne znaczenie ma, bowiem odmienna pisownia lub przestawiony szyk wyrazów - możemy przyjąć, że zarówno urzędnicy kancelarii w XVI w., jak i Pstrokoński, mieli przed sobą ten sam dokument, oryginał spisany niewątpliwie kursywą gotycką, używaną przez kancelarię w początkach XV w., i że został on dobrze przez nich odczytany.

Kliknij tutaj aby pobrać tekst dokumentu w języku polskim.
Kliknij tutaj aby pobrać tekst dokumentu w języku łacińskim.
Kliknij tutaj aby otworzyć kopię oryginału z 1550 roku.

Pliki zapisane są w formacie pdf. Do otworzenia zalecam program
Adobe Acrobat Reader

© 1998 - 2018 by Jordan Busiakiewicz. Wszelkie prawa zastrzeżone !!!